Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Australia 29 III
Malezja 5 IV
Chiny19 IV
Bahrajn26 IV
Hiszpania10 V
Monako24 V
Turcja7 VI
Wielka Brytania21 VI
Niemcy12 VII
Węgry26 VII
Europa23 VIII
Belgia30 VIII
Włochy13 IX
Singapur27 IX
Japonia4 X
Brazylia18 X
Abu Zabi1 XI
Grand Prix Australii Albert Park Circuit
Raporty  |  Tor  |  Info  |  Wyniki  |  Zdjęcia

Treningi · Kwalifikacje · Waga bolidów przed wyścigiem

GP Australii znane jest z trudnych do przewidzenia wyników. Oszacowanie rozwoju akcji pierwszej rundy tegorocznych mistrzostw było jeszcze trudniejsze niż zwykle, ale wynik i tak zaskoczył wszystkich - dwa najwyższe miejsca podium zajęły bolidy Brawn GP. Trzecie miejsce ostatecznie przypadło Hamiltonowi.

Po raz kolejny wyścig ten nie był udany dla Scuderii Ferrari - Raikkonen i Massa nie byli w stanie zdobyć ani jednego punktu. Wicemistrz świata odpadł na 45. okrążeniu, a Raikkonen zaledwie dwa kółka przed metą - choć zgodnie z regulaminem został sklasyfikowany na 16. pozycji.

Sobotnie kwalifikacje były świadkiem niezwykłego rezultatu - dwa pierwsze miejsca zajął debiutujący team Rossa Brawna. Z pole position startował Jenson Button, który ostatni raz przewodził ruszającej stawce na tym samym torze w 2006 roku. Brytyjczyk dominował przez cały wyścig i będąc poza zasięgiem rywali zdobył przekonujące zwycięstwo. Jego Brazylijski teammate miał więcej przygód - zupełnie nie wyszedł mu start i stracił wiele pozycji. Korzystając z dobrego tempa bolidu, strategicznych zdolności szefa zespołu i pecha innych (zaledwie na dwa okrążenia przed końcem sprzed nosa znikły mu dwa bolidy - walczących o drugie miejsce Vettela i Kubicy, którzy po zderzeniu pogubili koła i inne części), zdołał powrócić na miejsce, z którego startował. Na podium cieszył się razem z nimi Jarno Trulli, ale po udowodnieniu mu niedozwolonego manewru za samochodem bezpieczeństwa, dostał 25 sekund kary co zepchnęło go na dwunastą pozycję. Tym samym przypadające mu punkty przejął czwarty na mecie Lewis Hamilton. Dalsze miejsca punktującej ósemki uzupełnili: Timo Glock, Fernando Alonso, Nico Rosberg, debiutujący Sebastian Buemi z Toro Rosso, który stał się 58. kierowcą w historii Formuły 1, który zdobył punkty w swoim pierwszym wyścigu, oraz jego kolega z zespołu Sebastien Bourdais.

Na starcie urzędujący mistrz wystartował z końca stawki po wymianie skrzyni biegów, zdyskwalifikowane Toyoty ruszały z boksów. Słaby start Barrichello doprowadził do kilku kolizji na pierwszym zakręcie, odsyłając kierowców do garaży na naprawy. Pierwszym pechowcem nowego sezonu był Heikki Kovalainen, którego wyeliminowało uszkodzenie zawieszenia. Po pierwszym okrążeniu pierwsza dziesiątka wyglądała następująco: Button, Vettel, Massa, Kubica, Raikkonen, Rosberg, Barrichello, Nakajima, Piquet. Wkrótce do tego grona miał się przedostać Lewis Hamilton.

Tymczasem z przodu przewaga Buttona nad Hamiltonem ugruntowała się na poziomie czterech sekund. Na 10. okrążeniu Rosberg objechał Raikkonena zabierając mu miejsce. Obydwaj kierowcy Ferrari zaczęli mieć poważne problemy z szybko zużywającymi się oponami - kiedy Kimi padł ofiarą także Rubensa, zespół ściągnął go na przedwczesną zmianę ogumienia. Na dwunastym okrążeniu jego manewr powtórzył Felipe Massa. Nowa strategia nie okazała się zbyt fortunna - przeszkodził w tym głównie safety car od 18. okrążenia po wypadku Nakajimy.

Po swoim drugim postoju na okrążeniu 32. Massa dołączył do stawki na czternastej pozycji. Siedem okrążeń później na swój drugi postój zjechał Kimi Raikkonen, zjeżdżając trzeci raz na okrążeniu 44. Okrążenie później Fin wyjechał poza tor, obcierając się o ścianę. W końcu musiał się wycofać przez problemy z dyferencjałem. Felipe z coraz wolniejszą jazdą ostatecznie także na stałe zjechał do garażu.

Wyścig skończył się w niecodziennych okolicznościach - za samochodem bezpieczeństwa. Podczas gdy Brawn GP pewnie jeszcze świętuje, Scuderia Ferrari w pośpiechu zwija sprzęt z myślą o poprawie wyniku już za tydzień w Malezji.

Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki